czwartek, 29 września 2011

Marta z blogu  Hafciki Marty zorganizowala fajna wymiankę kawową,moją połówką,której robilam prezencik była Beata- autorka przemilego blogu książkowego http://beatrix73.wordpress.com/ -Moje książki,filmy,haft...

Była to moja pierwsza wymianka,więc denerwowalam się ,czy zrobię coś sensownego i czy się spodoba mojej ''połówce''. Beatrix paczuszkę otrzymała ,obfociła i pokazala na swoim blogu.

Marto, wielgachne dzięks za zorganizowane tej wymianki, a wiem,że też masz,, stresa'',bo to trzeba trzymać rękę na pulsie, aby wszystko było ok.

Beatrix cieszę się,że moje drobiazgi się podobają.

środa, 28 września 2011

Pierwsze trzy osoby, które zostawią komentarz pod tym postem dostaną w ciągu 365 dni prezent, który wykonam własnoręcznie ;)

 

Warunek - osoby, które się zapiszą na tę zabawę muszą ogłosić też 'Podaj dalej' na swoim blogu :) Jedna osoba może zapisać się na 3 zabawy.

Ja się zapisałam na blogu Brownkaliny...i już jestem ciekawa co mi zrobi,a tworzy fajne rzeczy.

Mam nadzieję,że jakiejś Duszyczce podobają się moje ''robocizny'' i zapisze się do mnie,a z wielką radością zrobię cuś.

poniedziałek, 19 września 2011

Skoro mamy ciepło w szyję należałoby okryć głowę.Modelka prezentująca czapki jest uśmiechnięta ,pewnie sesja zdjęciowa jej się podobała...

Różowa czapka jak ulał do różowego szala,  żółta czapeczka z brązowym kotkiem z boku na Świnkę jak ulał , berecik niebieski- cud miód, natomiast

czapka w paski ''ni przypiął ni przyłatał'', ale na pani Śwince ok.

Na deser -  ozdoba na okno nieudana ,krzywa, ale przysłoniłam różową kokardą z organzy i sobie wisi w oknie...

W związku z chłodnymi dniami przypomniałam o czarnej narzutce,którą zrobiłam w ubieglym roku,schowałam na lato i ..odnalazłam dopiero teraz.Może slużyć jako fajny ocieplacz na plecy lub jako szal. Potem córci zrobiłam na podstawie identycznego wzoru...i cóż ma ze dwa metry,można nim się owinąć ze trzy razy i jest b. cieplutki. poniżej prezentują się na modelce,z której nie dość dokładnie usunęłam ubranie wierzchnie.Trochę prześwituje bielizna ..a miałam mało czasu wolnego na sesję,więc wyszła nieco niedopracowana...ale wiadomo o co chodzi.

W tzw.międzyczasie ,tworząc do wymianek skleciłam ocieplacze na telefon ,wszak idą chłody i marzniemy nie tylko my.Fajna z nimi zabawa i znakomite wykorzystanie różnych nitkowych resztek...

Tagi: etui
19:39, jolagry63 , szydełkowe
Link Komentarze (1) »
niedziela, 11 września 2011

Ta haftowana makatka ma chyba ze 100 lat.Jest haftowana przez moją babcię na materiale,chyba lnie własnoręcznie tkanym. Tknął ją ząb czasu,ponieważ się delikatnie pruje w kilku miejscach....ale i tak ma swój niepowtarzalny urok.  Marny ze mnie fotograf bo nie potrafię artystycznie ująć, ba  artystycznie...normalnie ująć wizerunku tej makatki ,jak i poduszeczki zrobionej przeze mnie kiedyś (trochę niechlujna, bo nie prasowana). 

Trzeba więc szykować cieplutkie ubrania, ale na początku to może jakieś ocieplacze,szale itp.itd... od jakiegoś czasu dziergam szarą chustę, taką z welny i troszkę akrylu. Lekka i lekko gryząca, w sam raz na chlodne dni do zamotania lub zarzucenia na plecy. W zasadzie jeszcze kilka rzędów i frędzle i elegantka będzie gotowa.Na razie prezentuje się w niepełnej krasie:

poniedziałek, 05 września 2011

Sobie leży na półce i też zbiera kurz-serwetka z niebieskimi dodatkami.Nie jest ona bynajmniej singlem,gdyż zbiera kurz z porcelanowym niebieskim świecznikiem.Swoje oblicze pokazała serwetka,świecznik się chowa,gdyż nie jest zbyt odważny...

Dziewczyny robia listki z resztek nici,więc ja też.Chcę bardzo podziękowac wszystkim odwiedzajacym,oraz komentującym.Zaczynam się powoli uzależniac od bloga i innych blogujacych.

Dzień moj zaczyna wyglądać tak: Praca-powrót-wykonanie kawałka robotki,póki widno-komputer-komputer-komputer...-spać. Ze względu na moją pracę zawodową często odwiedzam ludzi w ich domach ,mieszkaniach ....i cóż widzę,że mnóstwo ludzi mlodych ,jak i starszych zajmuje się rękodziełem.Przed tem nie zwracałam zbytnio uwagi na wytwory ludzkich rąk,a teraz jakoś tak samo wchodzi w ślipia.Ostatnio oglądalam przepiękne obrazy krzyżykowe ,oraz obrusy szydełkowe i drutowe...kosze wyplatane ,obrazy olejne,a robią to zwykli ludzie...nie żadni wyuczeni plastycy...cuda.

a oto moje ''cuda'' żółte i czerwone resztkowe,sobie grzecznie się kurzą na półeczce:

Ciągle mowię,że robię firaneczkę w różyczki...idzie wolno,ale juz jestem coraz bliżej pierwszego końca.Zamierzam skończyć przy ok.3,5 metra...a mam teraz prawie dwa.Pośrodku chcę wszyć pas gniecionego, grubego tiulu.Górę chcę zakończyć własnoręcznie też jakimś różanym wzorem.

Moja robótka na obecnym etapie prezentuje się tak:

 
1 , 2
O autorze


nazwa alternatywna
nazwa alternatywna
nazwa alternatywna
top | Sprawcą tego szablonu jest emilka_sen
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...